sobota, 13 kwietnia 2013

Prolog

Wszystko się sypię,a było tak pięknie rodzina,dom,przyjaciele...a teraz..teraz nie ma nic wszystko się kończy .Nie ma już po co żyć nie ma dla kogo....Od kąt moja mama zmarła wszystko zaczęło iść w złą stronę.Moja przyjaciółka musiała wyjechać ze swoimi rodzicami do Polski chciałam żeby zamieszkała ze mną ale nie było na to warunków.Pewnie się zastanawiacie czemu..już tłumaczę.Tak wyglądała moja rodzina jeszcze parę lat temu:

Kochająca mama,kochający tata.Byli najpiękniejszą parą jaką mogłam tylko sobie wyobrazić ale wszystko potoczyło się inaczej gdy moja mama zmarła na raka mój tata się załamał psychicznie.Zaczął pić,ćpać,a co najgorsze zaczął mnie bić.Byłam traktowana jak szmata.Nikt o tym nie wiedział...do czasu Harry zaczął coś podejrzewać gdy widział siniaki na moim ciele lecz zawszę się czymś tłumaczyłam.Miał i tak już wiele spraw na swojej głowie po co miałam mu jeszcze dodawać moich problemów.Podsumowując Emilly wyjechała,ojciec pił ćpał i mnie bił a chłopcy w trasie...chyba gorzej być nie mogło.....a jednak Taylor...tak Taylor Swift dziewczyna z powyżej 50 piosenkami na swoim koncie super gwiazda.Zaprzyjaźniła się z Harrym a co najgorsze zamieszkała na jakiś czas u  niego w mieszkaniu w Londynie.Jednak nic poza przyjaźnią między nimi nie było jak na razie.Z czego się bardzo cieszę.Bo właśnie chodzi o to że ja się w nim zakochałam nie ma nic gorszego niż nieodwzajemniona miłość.Tak bardzo brakowało mi mamy nie miałam nikogo blisko z kim mogła bym pogadać na ten temat.Wszystko powoli się waliło......

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz